sobota, 21 marca 2020

Lekkie, ale nie głupie

Ta kategoria to dosyć wrażliwa kwestia, bo jak się już uprzesz, to każdy film będzie głupi na swój sposób. Kryteria są takie: czuć się lepiej lub tak samo po seansie, o produkcji można zapomnieć po jej obejrzeniu, ale brak ci poczucia zmarnowanego czasu jak przy głupim filmie.

1. Green book
Osobiście nie oglądałam, bo jakoś nie mogę się przemóc, jednak słyszałam od wielu ważnych dla mnie osób, że jest miły, przyjemny i poprawia ci się po nim humor. Gra tam ten sam gostek co grał Aragorna(Viggo Mortensen), więc jak ktoś jest fanem to zachęcam, A, i dostał Oskara w tamtym roku(film, nie aktor), ale to chyba żaden argument.

2. Dziś 13, jutro 30
Niby wpisuje się do nurtu filmów dla nastolatek z lat 00', ale jest on po prostu przesłodki. Znajduje się tam jakiś morał, fabuła posuwa się wytartym już szlakiem pt. "bohaterka jest jakaś, dostaje nauczkę od losu i staje się lepszym człowiekiem", ale nadal-ogląda się z przyjemnością, przynajmniej tym, którzy lubią młodego Marka Ruffalo.

3. Dorwać Smarta
Filmy ze Stevem Carellem to osobna kategoria kina. Jeśli zajmuje większość czasu ekranowego-nie będziesz się nudzić. "Dorwać Smarta" nie ma odkrywczej fabuły ani humoru na wysokim poziomie,ot kolejna opowieść o agencie specjalnym próbującym pokazać, że nadaje się do wielkiej misji. Nie przeszkadza to jednak widzowi w dobrej zabawie.

4. Dzień dobry TV
Okej, hear me out-Harrison Ford grający zgreda. Powinno wystarczyć. A jak nie, to Rachel McAdams rozkazująca reporterom chodzić na rollercoastery w telewizji śniadaniowej. Ostrzegam tylko, że film ma duży minus: gra w nim Patrick Wilson; ale to wada bardziej dla mnie niż dla innych(o tym może kiedy indziej).

5. Jedz, módl się, kochaj
Tutaj wolę być ostrożna, bo dla niektórych ta pozycja może zakrawać o głupią. Ale jeśli chcecie popatrzeć jak Julia Roberts sobie medytuje, chodzi i je, i je, i je, to zapraszam. Coś tam gada o życiu w tzw. międzyczasie, więc może do kogoś trafi.

6. Kosmiczni kowboje
Więc tak:stare dziady lecą w kosmos, fabuła jak Armageddon, ale bez niepotrzebnej sztampy. Za kamerą, jak i na ekranie Clint Eastwood, więc na pewno nie będzie cringe'owy, obiecuję.

7. I że ci nie odpuszczę
Przysięgam, że ten film czerpie scenariuszowo garściami z jakiegoś starszego, zapomnianego obrazu, ale trzeba mu to wybaczyć w imię całkiem śmiesznych żartów i braku nudy. Fabuła trochę przewidywalna, ale nie przeszkadza to zupełnie w dobrej zabawie.

8. Dziewczyny z kalendarza
Historia na faktach, naprawdę dobrze zagrane postacie i wielka chęć kibicowania głównym bohaterkom-to najbardziej kojarzy mi się z tą pozycją. Miejscami trochę się może posmucisz, ale sam seans na pewno podniesie na duchu. Efektem ubocznym może być wkurw na mężczyzn, przynajmniej u mnie tak było.

9. Bajecznie bogaci Azjaci
Ogromne domy i wyszukane stroje to plakietka tego filmu. Byłam nastawiona do niego neutralnie, ale myślałam, że niczego mnie nie nauczy. Pozytywnie się rozczarowałam, szczególnie wątkiem z Gemmą Chan. Jak lubicie przepych i ładnych ludzi, to świetnie trafiliście.

10. Julie i Julia
Gotowanie to praktycznie wszystko co się tam dzieje. Jest to kolejny film oparty na faktach, opowiadający historię babki, co się uparła i chciała w rok ugotować coś z książki kucharskiej takiej innej babki, i przy okazji zakłada bloga i robi się popularna. Ups, właśnie opowiedziałam cały twór.

11. Zacznijmy od nowa
Niech was plakat nie zwiedzie, ta dwójka nie ma romansu. Głównie to Keira sobie trochę śpiewa, Mark trochę nie ogarnia życia, ale razem tworzą coś bardzo miłego. Nie jest to produkcja najwyższych lotów, ale jak nie chcesz się stresować to podpasuje ci idealnie.

12. Holiday
Film bardziej na święta, ale nie można odmówić mu miejsca w tym zestawieniu. Są tam ładni ludzie, mili dla siebie, wszystko się dobrze układa, czego chcieć więcej. Zaznaczam-jest tam trochę romansu, a nawet więcej niż trochę.

13. Orzeł kontra rekin

Film napisany i wyreżyserowany przez Taikę Waititi. Co to oznacza w praktyce? Trudno powiedzieć. Nerdowskie love story z ludźmi, którzy zachowują się tak hipstersko, jak tylko się da. Hermetyczny humor i kameralna historia to coś, co mnie urzekło. 

14. Druhny

Baba przeżywa breakdown bo nic jej się nie udało, a jej kumpela wychodzi za mąż. Główna bohaterka to ktoś z kim możemy się utożsamić, jeśli nie mamy swojego gówna razem. Ale jak wiemy, to tylko film, więc wszystko będzie OK.

15. Było sobie kłamstwo

Ciekawa rzeczywistość, w której ludzie nie wiedzą, że można kłamać. Na szczęście istnieje Ricky Gervais i obraca wszystko do góry nogami. Dostaje dziewczynę, więc chyba mu się to opłaciło.

16. Amelia 
Estetyczny, baśniowy i przyciągający uwagę. Dodatkowo Audrey Tautou kradnie cały film i nosi go na swoich drobnych ramionach. Trochę banalny, ale uroczy.

17. Czas na miłość
Gostek się cofa w czasie i chce poderwać Rachel McAdams. Nikogo to nie dziwi, ale jako że główny bohater jest przesympatyczny i po prostu dobry, to film nabiera zupełnie innego wyrazu. Plus sam koncept-bardzo świeży.

18. Juno
Wszystko tak jest bardzo quirky, ironicznie i z dystansem. Typowy nastoletni film z Michaelem Cerą. Z drugiej strony, bardzo szanuję za dojrzałe podejście do tematu nastoletniej ciąży. Bonus-gra tam Rainn Wilson, czyli kochany Dwight z The Office.

19. Zakochana złośnica
Romansidłowe filmidło dla nastolatek, ALE nie będziecie się nudzić. Jest tam Heath Ledger śpiewający na trybunach, dużo teenage angst i wszystko się układa tak, jak byście chcieli. Chyba, że naprawdę nie zdzierżycie romansu, to wtedy nie polecam.

20. Zaczarowane baletki
Okej, znowu film o dziewczynach, ale poczekajcie-jest bardzo odprężający, satysfakcjonujący i niewinny w swojej formie. Produkcja na podstawie książki, której większość ludzi nie czytało, ale nawet jej fani przyznają, że obraz trzyma poziom. Gra tam Emma Watson, więc może to was zachęci.

Spokojnie, będę aktualizować na bieżąco

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz