piątek, 20 marca 2020

O co chodzi?

   Jak to niektórzy mówią-potrzeba matką wynalazku. Ostatnimi czasy spędzam godziny na próbach znalezienia filmu, który będzie miał idealną długość i klimat odpowiadający mojemu nastrojowi. Dodatkowo, od kiedy przerzuciłam się na platformy streamingowe, mam problem ze znalezieniem filmów, których jeszcze nie widziałam lub nie są bublami(innymi słowami, produkcjami oryginalnymi Netflixa, choć zdarzają się wyjątki). 
   Postanowiłam więc, że sama zacznę tworzyć listy filmów, które będą, albo chociaż spróbują, odpowiadać specyficznym kryteriom, jakie na nie nałożę. Coś w rodzaju filmoteczki, nie wiem. Pewnie taką funkcję pełnią już grupki dotyczące filmów, jednak często nie pełnią one takiej roli dobrze, bo ludzie dublują komentarze albo kompletnie mijają się z intencjami pytającego. Innymi słowy-usiądźcie wygodnie, ja wam wszystko poukładam i wytłumaczę.
   Jeśli ktokolwiek w ogóle będzie to czytał, to zapraszam to wyzywania mnie w komentarzach(w sensie nie od gałganów i innych takich, chociaż wiem, że może się to zdarzyć), żebym zrobiła listy pod jakieś zagadnienie, które zostanie mi podsunięte. Postaram się wszystkiemu sprostać.

No, więc zapraszam do korzystania i takie tam. Odmeldowuję się.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz